niedziela, 27 lutego 2011

Rozpakowujemy:)

Dzisiejszą kartkę przygotowałam na wyzwanie Lemonade. Zgodnie z wytycznymi, użyłam papieru pakowego (a nawet jego dwóch rodzajów, bo kwiatki też zrobione są z jakiegoś rodzaju papieru do pakowania), stempelka Lemonade, oraz papieru (Vineyard 06). Dodatkowe materiały to m. in. guziki i zasuszone liście.


A oto tył kartki, z moim ślicznym nowym stempelkiem personalnym:) (też od Lemonade):


Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odwiedziny:)

sobota, 26 lutego 2011

sobota, 19 lutego 2011

Pierwsze pisanki

Oczywiście, nie w ogóle pierwsze w tym sezonie, bo te pojawiają się na blogach już od gwiazdki, ale pierwsze na moim blogu:) Ozdobione decoupagem.

Do powieszenia:


I do położenia (np. w stroiku lub koszyczku):


Don't forget!

Czyli: nie zapomnij!
Etui na okulary ozdobione metodą decoupage. A wzór idealny dla kogoś, kto ciągle o nich zapomina: kwiaty niezapominajek oraz napisy: "don't forget" oraz: "forget me not". Jako podkład wykorzystałam gazę, nadającą fakturę płótna.

czwartek, 17 lutego 2011

Decu - ferie

Post pierwszy z serii "ferie z decoupagem".

Puszki, króre zgłaszam na recyklingowe wyzwanie Art - Piaskownicy:


i jeszcze z pozostałych stron:


Są to metalowe puszki po cukierkach, a po "przemianie" znowu znajdą swoje miejsce w kuchni - będą mi służyć do przechowywania bakalii (winogrona to prawie rodzynki, a palma daktylowa mówi sama za siebie).

Poza tym na dzisiaj mam jeszcze taką doniczkę:


Malowałam ją trochę na szybko, bo moja gloksynia chciała, żeby ją posadzić już teraz zaraz, ale dzięki temu doniczka pasuje do dwóch ozdabianych wcześniej. Do wiosny powinnam przemalować i okleić jeszcze 4 - 5 doniczek...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających:)
I dziękuję za pozostawione komentarze, ostatnio całkiem liczne:*

wtorek, 15 lutego 2011

Zakładka do Szuflady

Znowu jakoś wyzwaniowo się u mnie zrobiło...

Na wyzwanie w Szufladzie przygotowałam taką zakładkę:


Na tym zdjęciu przód i tył:


Temat wyzwania to "Vintage", a inspiracją miało być zdjęcie:


U mnie - motyw wieży Eiffla i skojarzenie z paryskim kabaretem (stąd papier nutowy). No i oczywiście kolorystyka:)

Monochromatycznie...

Praca na wyzwanie Twórczego Pokoju - miała być praca monochromatyczna w ślubnym klimacie. U mnie klasycznie - w bieli:

Wiosennie...

Mała karteczka (ok. 12x12 cm) - na wyzwanie Hopmartu. Tym razem paleta barw była taka:

a moja praca wygląda tak:


Obrazek jest namalowany przeze mnie własnoręcznie akwarelami, podobnie jak cieniowania brzegów. Niestety, farbki spłatały mi figla i wysychając pociemniały:( Nie wiem więc, czy moja praca nadal kwalifikuje się do wyzwania... Jeśli nie, to gdyby ktoś z ekipy Bloga tutaj zajrzał i stwierdził że jest źle, będę wdzięczna za komentarz, wtedy spróbuję jeszcze powalczyć z farbami i rozjaśnić obrazek.


Hani i asjah dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem:*

niedziela, 13 lutego 2011

Poznajcie moje... buty

Ostatnio na blogach zaczęły pojawiać się zdjęcia stóp... A to za sprawą Fotoliftu w walentynkowym klimacie w Art - Piaskownicy. Postanowiłam również pokazać swoje kopytka o:

sobota, 12 lutego 2011

Kartko-scrapek

Spodobało mi się nowe wyzwanie Hopmartu, które polega na przygotowaniu pracy wiążacej się ze słowem - tym razem słowem był ROWER. Od razu zobaczyłam w myślach projekt, który mogłabym przygotować, ale nie miałam potrzebnych obrazków/zdjęć z rowerem. Przeszukałam cały swój folder ze zdjęciami i znalazłam JEDNO zdjęcie z tym pojazdem... Do mojego projektu potrzebowałam ich kilka tak więc - środkowe zdjęcie pochodzi z ulotki pewnego sklepu sportowego^^ Był to jedyny dostępny mi rower poza tą jedną jedyną fotką z komórki:) Moje skojarzenie (skojarzenia) ze słowem rower:


Napisy po angielsku, bo wyjątkowo jakoś bardziej mi leżały (w początkowej koncepcji był jeszcze napis "speed" a "szybkość" i "wolność" w sąsiedztwie wyglądały mi dziwnie:D).
Praca jest scrapkiem o wymiarach ok. 14x14 cm, ale ja bym go jeszcze nakleiła na kartkową bazę 15x15 - i pewnie to zrobię, jak pojawi się okazja:) oczywiście jest kwadratowy, zagięcie z prawej wynika z mojego braku umiejętności robienia zdjęć

Dziękuję za wszystkie wizyty i komentarze:)

poniedziałek, 7 lutego 2011

Zaraz po napisaniu wczorajszej notki wpadłam na szalony pomysł ("nie, nie będę się uczyć":D), wyciągnęłam świeczkę, kawał dostanej niedawno organzy i parę innych drobiazgów i tak powstały dwie brochy. Niby nic specjalnego, każdy takie umie zrobić;) ale jestem z nich zadowolona. chociaż rzadko noszę broszki.
Pierwsza większa, ze środkiem z Jablonexowych perełek i z fioletowym dzwoneczkiem:


Druga mniejsza, wykończona elementami metalowymi i koralikiem Na zdjęciu po lewej fajnie widać zielony błysk tkaniny:

Tyłu żadnej z broszek nie pokażę, bo to, co się tam dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie i woła o pomstę do nieba^^ Obie trzymają się na agrafkach, bo nie miałam "fachowych" baz. W ogóle najwięcej czasu w tym wszystkim zajęło mi szycie, bo jak powszechnie wiadomo szycie mnie nie lubi - z wzajemnością, chociaż często podziwiam na Waszych blogach świetne efekty tej okropnej czynności.