Ostatnio pochłania mnie robienie czegoś z niczego, lub z czegoś zupełnie innego... Tworzę głównie dla siebie, stąd różnorodność stosowanych stylów i technik. To własnie blog o tym, co siedzi w mojej głowie, a właściwie o tej niewielkiej części, która wychodzi na zewnątrz.

piątek, 2 marca 2012

W beżach

Też decou oczywiście:








I wymiankowy prezent, którym powinnam pochwalić się już dawno (a jest czym się chwalić) ale jakoś ciągle coś mi w tym przeszkadzało. Więcej na blogu Rynn.

sobota, 31 grudnia 2011

Takie tam.







...


Wybaczcie brak moich komentarzy - i ostatnio zazwyczaj też wizyt - na Waszych blogach. Jak minie czas przesłodzonych życzeń i świątecznej komercji, to będę zaglądać... o ile czas i inne przyziemnie ograniczenia pozwolą.